Dzisiaj: 07 lutego 2012
swiatsportu
Skuteczny Śląsk, "ładna" porażka Cracovii

Paweł Prochowski, źródło: Informacja własna / slaskwroclaw.pl
Data: 2010-08-14 01:40
Dział: Piłka nożna
 

Śląsk Wrocław w meczu drugiej kolejki Ekstraklasy pokonał w Krakowie Cracovię 3:2. Wrocławianie zaprezentowali bardzo ładny, ofensywny futbol, co zaowocowało okazałym zwycięstwem. Dwie bramki dla Śląska zdobył nowy nabytek - Cristian Omar Diaz.

Trener Tarasiewicz przeciwko Cracovii desygnował identyczny skład jak w meczu z Jagiellonią. Tak jak przed tygodniem w ataku zagrali Vuk Sotirović i Cristian Diaz i to właśnie przede wszystkim ten duet zawodników bombardował bramkę Marcina Cabaja. Serbski napastnik o swoich strzeleckich umiejętnościach dał znać już w 10. minucie. Sotirović sam wypracował sobie sytuację, po odbiorze piłki zawodnikowi Cracovii huknął z 30 metrów – piłka wpadła w samo okienko obok bezradnego golkipera Pasów. Ten niezwykle urodziwy gol jest jednocześnie pierwszym trafieniem WKS-u w tym sezonie.

To był świetny początek piłkarzy Śląska, którymi wstrząsnęły wydarzenia z kolejnych trzech minut. Piątku 13. na pewno mile wspominał nie będzie Jarosław Fojut, po którego pechowej interwencji Cracovia doprowadziła do remisu. Nie minęły dwie minuty, a mieliśmy już 2:1 dla gospodarzy. Ponownie nie popisał się Fojut, który zbyt krótko wybił piłkę po rzucie rożnym dla przeciwników, doszedł do niej Piotr Polczak i niekonwencjonalnym uderzeniem pokonał Mariana Kelemena.

To były dwa bardzo silne ciosy, ale Śląsk się nie poddał i pokazał prawdziwy charakter. Wrocławianie byli bardzo aktywni i raz po raz wypracowywali sobie sytuacje do wyrównania. W końcu w 34. minucie po przejęciu piłki przez Sebastiana Milę piłka trafiła do Waldemara Soboty, ten zagrał wzdłuż bramki do świetnie ustawionego Cristiana Diaza i Argentyńczyk nie miał problemu ze zdobyciem swojego pierwszego gola na boiskach Ekstraklasy.

W odpowiedzi po przerwie bardzo bliski wyprowadzenia swojego zespołu na prowadzenie był Mateusz Klich, ale piłka po jego strzale odbiła się od słupka, trafiła jeszcze w zawodnika Pasów i wyszła poza końcową linię boiska. Riposta wrocławian była błyskawiczna, minutę później Diaz pokazał swoje umiejętności po raz drugi w tym spotkaniu. Bardzo dobrze grający Piotr Celeban podał do Argentyńczyka w pole karne, ten świetnie przyjmując piłkę z pięciu metrów wpakował piłkę do siatki Cracovii.

Gdyby Sobota wykorzystał świetną okazję z 65. minuty Śląsk już wtedy mógłby być niemal pewny zdobycia trzech punktów. Wrocławianie drżeli o wynik do samego końca, ale ostatecznie zasłużenie zwyciężyli Cracovię. Gospodarze kończyli mecz w 10 – już w doliczonym czasie gry drugą żółtą kartką upomniany został Polczak.

Cracovia Kraków - Śląsk Wrocław 2:3 (2:2)
0:1
Sotirović 10'
1:1 Fojut 12' (s)
2:1 Polczak 15'
2:2 Diaz 33'
2:3 Diaz 52'

Cracovia:
Cabaj, Janus, Polczak, Jarabica, Sasin, Pawlusiński (46' Sacha), Radomski, Szeliga (67' Krzywicki), Ntibazonkiza, Klich, Ślusarski (82' Dudzic).

Śląsk:
Kelemen, Wołczek, Spahić, Fojut, Celeban, Ćwielong (64' Madej), Mila, Kaźmierczak, Sobota (87' Gancarczyk), Diaz, Sotirović (74' Gikiewicz).

Żółte kartki: Klich, Polczak (Cracovia) oraz Sotirović, Spahić (Śląsk)
Czerwona kartka: Polczak (Cracovia, 94', za dwie żółte)
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź)
Widzów: 2500




 
Najnowsze artykuły
01.12 KONKURS - Podróż przez Mistrzostwa... 16.08 UEFA - Historia Mistrzostw Europy... 01.08 UEFA - Historia Mistrzostw Europy... 19.07 OSHEE oficjalnym napojem... 18.07 Piłka błotna na Roztoczu! 18.07 Rabobank z mistrzem świata 18.07 Przemysław Niemiec na czele... 18.07 Zgrupowanie reprezentacji Polski... 18.07 Pedrosa wygrywa GP Niemiec 18.07 Europejskie finały Pucharu Narodów...

Najczęściej czytane

© 2010 STI Group S.A. | ul. Dekabrystów 41 lokal 714; 42-215 Częstochowa | tel. +48 34 373 10 40