| Grad goli przy Łazienkowskiej |
Legia przegrała z Arsenalem 5:6 w meczu otwarcia nowego stadionu. Gole dla warszawskiej drużyny strzelili Alejandro Cabral, Maciej Iwański i trzy Artur Jędrzejczyk. Bramki dla gości zdobyli Chamakh, Gibbs, Thomas, Nasri i dwie Eboue. Przed rozpoczęciem meczu piłkarze Legii i Arsenalu uczcili pamięć zmarłego Edmunda Zientary.
Na początku pierwszej połowy obie drużyny skupiły się na walce o środek pola. W pierwszym kwadransie jedyny niecelny strzał oddał Samir Nasri. W 18. minucie Alejandro Cabral znalazł trochę wolnego miejsca na połowie rywala. Argentyńczyk zdecydował się na strzał z 25 metrów, a piłka ugrzęzłą w bramce "Kanonierów" obok bezradnego Łukasza Fabiańskiego.
W 28. minucie Ivica Vrdoljak doznał kontuzji po starciu z piłkarzem gości. Miejsce kapitana zajął Maciej Iwański. Pięć minut później "Ajwen" dośrodkowywał z rzutu rożnego piłkę w pole karne Arsenalu. Zamieszanie w "16" Anglików wykorzystał Artur Jędrzejczyk i strzelił drugiego gola dla Legii. "Jędza" okazał się bohaterem kolejnej akcji legionistów. W 37. minucie piłkę w polu karnym rywali zgrał mu Cabral. Reprezentant Polski nie myślał długo i mocnym uderzeniem zdobył trzecią bramkę dla Legii.
Wysokie prowadzenie legionistów podziałało mobilizująco na gości z Londynu. W 38. minucie Maourone Chamakh wykorzystał błąd Marijana Antolovicia i zdobył kontaktową bramkę dla gości.
Legioniści w pierwszej połowie prezentowali się bardzo dobrze na tle renomowanego rywala. Szczególnie może cieszyć postawa linii środkowej. Znakomicie spisywało się trio Vrdoljak - Borysiuk - Cabral. Po zejściu Chorwata udanie lukę wypełnił Maciej Iwański.
Na początku drugiej połowy do ataku ruszyli goście. Szybsza gra "Kanonierów" zaowocowała trzema bramkami. W 53. minucie Emmanuel Eboue wykorzystał błąd Marijana Antolovicia i zdobył drugą bramkę dla Arsenalu. Po siedmiu minutach był już remis, ponieważ reprezentant WKS wykorzystał sytuację sam na sam z chorwackim bramkarzem. W 62. minucie Kieran Gibbs kolejny raz pokonał "Antka", strzelając w krótki róg. W międzyczasie doskonałą okazję zmarnował Maciej Iwański. Reprezentant Polski uderzył w znakomitej sytuacji prosto w Wojciecha Szczęsnego.
Co nie udało się "Iwankowi", uczynił Artur Jędrzejczyk. "Jędza" przejął piłkę po zagraniu Piotra Gizy i w sytuacji sam na sam ze Szczęsnym juniorem strzelił gola na 4:4. Radość polskich zawodników trwała zaledwie pięć minut. Jay Aston Emmanuel pokonał Kostię Machnowskiego w sytuacji sam na sam, a w 81. minucie szóstego gola dla "Kanonierów" strzelił Samir Nasri. Nie bez winy był w tamtej sytuacji młody Ukrainiec, który puścił pod ręką uderzenie Francuza.
Jedenasty gol był autorstwa Macieja Iwańskiego. Świeżo upieczony kadrowicz Franciszka Smudy wykorzystał podanie Takesure'a Chinyamy i wpakował piłkę do pustej bramki. W ostatniej akcji minimalnie spudłował Marcin Komorowski. Legia - Arsenal Londyn 5:6 (3:1) 1:0 Alejandro Cabral 17' 2:0 Artur Jędrzejczyk 33' 3:0 Artur Jędrzejczyk 37' 3:1 Marouane Chamakh 38' 3:2 Emmanuel Eboue 53' 3:3 Emmanuel Eboue 60' 3:4 Kieran Gibbs 62' 4:4 Artur Jędrzejczyk 73' 4:5 Jay Aston Emmanuel-Thomas 78' 4:6 Samir Nasri 81' 5:6 Maciej Iwański 90' Legia Warszawa: Marijan Antolović (74' Kostiantyn Machnowskyj), Artur Jędrzejczyk (89' Pance Kumbev), Srdja Kneżević, Jakub Wawrzyniak, Marcin Komorowski, Manu (90' Michał Kucharczyk), Ivica Vrdoljak (29' Maciej Iwański), Ariel Borysiuk, Alejandro Ariel Cabral (68' Piotr Giza), Maciej Rybus (74' Sebastian Szałachowski), Bruno Mezenga (63' Takesure Chinyama).
Arsenal: Łukasz Fabiański (46' Wojciech Szczęsny), Bacary Sagna (76' Havard Nordtveit), Laurent Koscielny, Thomas Vermaelen, Gael Clichy, Theo Walcott (46' Emmanuel Eboue), Emmanuel Frimpong (46' Kieran Gibbs), Jack Wilshere (70' Henri Lansbury), Samir Nasri, Tomas Rosicky (46' Carlos Garrido), Marouane Chamakh (70' Jay Aston Emmanuel-Thomas).
|
|
|
|